19
maj
07

Czarny Fomapan 200/36

Dzisiejsza notka będzie raczej raportem, niż dzieleniem się przemyśleniami. Nie zawsze ma się coś konkretnego do przekazania, nie?

Po pierwsze, parę dni temu przejechałem się do Czarno-Białego i kupiłem film do aparatu. Teraz została pewnie połowa (oby) tych 36 klatek, Zenit sprawuje się dziarsko (gdyby tylko nie był analogowy… snif) i dumnie się prezentuje. Dziś uruchomiłem z ojcem światłomierz wbudowany – dzięki czemu nie jestem skazany na światłomierz zewnętrzny (także pewnie starszy ode mnie). Fotki jakieś pokaże, jak mi sie uda wywołać i zeskanować klisze.

Druga sprawa, postanowiłem ułożyć i uruchomić drugi komputer, żeby móc bezstresowo poznawać sobie, krok po kroku, linuxa. Podczas przeszukiwania “szafy” w poszukiwaniu przydatnych części znalazłem między innymi ponad 10 myszek (komputerowych :P ), 4 napędy CD, 5 klawiatur, 3 karty sieciowe, 2 graficzne (jedna spalona), paręnaście wiatraków i radiatorów luzem oraz 3 kłębki kabli sieciowych. Po dokładnym skatalogowaniu zasobów, wybrałem co najładniejsze a resztę wrzuciłem znowu do pudeł. Jedyne czego mi brak, to parę kostek SDRAM’u (ale tego u siebie obiecał poszukać Onesh0t i podobno na szafie znajdzie także tata Luny, więc nie będzie tak źle).

Temat nr. 3 to spinacz. Dokładniej spinacz.pl. Postanowiłem zobaczyć co w trawie piszczy i wrócić do używania tego serwisu społecznościowego (swoją drogą, moim zdaniem jedynego wartego uwagi, przynajmniej z tego gatunku). Link do mojego profilu dodam w linkach, ale to jutro.
Tak swoja drogą, jutro w ogóle pododaje linki, bo trochę to zaniedbałem (tak jak “trochę” można wypaść z pociągu) – poprawie się.

Malowanie drzwi Was nie obchodzi, więc nie poruszę tematu.

Zmieniłem komunikator na Mirande – jestem dzięki temu dostępny od dziś także przez protokół Jabbera (dane kontaktowe po prawej).

Ok, ból głowy wrócił – czas iść spać.

Dobranoc.
niktto


1 Odpowiedź do “Czarny Fomapan 200/36”


  1. maj 19, 2007 o 9:27 am

    Jak malowanie drzwi nie obchodzi, jak nie obchodzi, jak bardzo obchodzi! Ta Lara od początku powiększała moje kompleksy i burzyła poczucie bezpieczeństwa, bo jak żesz to tak, obca baba na drzwiach do pokoju mojego ukochania! Bardzo się cieszę, że poskrobiesz to wszystko i przemalujesz :P

    Ja Ciebie też ^ ^’


Napisz odpowiedź